Przechowywanie wina po otwarciu butelki

Spotkanie z przyjaciółmi? Romantyczna kolacja? Rodzinne przyjęcie? Takim okazjom często towarzyszy butelka wina, czasem niejedna. Co zatem zrobić z otwartym winem pozostawionym w butelce? Wiadomo, że wina narażone na kontakt z powietrzem i działanie zbyt wysokiej temperatury szybko się psują. Otwarte butelki należy zatem przechowywać w chłodziarce (jeżeli nie masz specjalnej chłodziarki do wina to w lodówce) w temperaturze 10-13 stopni °C, a przez godzinę przed ponownym podaniem trzeba pozwolić im się ogrzać (dotyczy to zwłaszcza win czerwonych pełnych i wzmacnianych). Ponowne zamknięcie wina zatrzymuje dopływ tlenu z zewnątrz, ale co z robić z powietrzem, które już dostało się do butelki? Rozwiązaniem bywają pompki usuwające część powietrza z butelki lub wtłoczenie obojętnego gazu, takiego jak argon, który wypchnie powietrze i pozwoli dłużej utrzymać świeżość wina.

 

table-791148_1920

foto: Pixabay

Jak długo możemy przechowywać otwarte wina? Przyjmuje się, że wina musujące mogą spędzić w lodówce 1-3 dni, lekkie białe wina tydzień, pełne białe 3-5 dni, białe aromatyczne tydzień, podobnie wina różowe. Otwarte wino czerwone możemy przechowywać 3-5 dni, a wina wzmacniane nawet miesiąc.

Jeśli degustujemy wina często i sięgamy po butelki z najwyższej i średniej półki (chociaż w piciu przyzwoitego wina domowego nie ma przecież nic niestosownego) warto zaopatrzyć się w Coravin. Urządzenie to pozwala wydobyć z butelki tyle wina, na ile mamy ochotę za pomocą cieniutkiej igły i to bez konieczności otwarcia butelki, a pustą przestrzeń wypełnia obojętnym gazem. Korek pozostaje nietknięty.

Kolejny rewolucyjny gadżet to Enomatic. Jest to włoski system serwowania wina, który pozwala na zachowanie jego świeżości przez około 21 dni od otwarcia butelki. Otwarte butelki stoją sztywno na stojakach, w szyjki mają włożone specjalne wężyki ze szczelnym zamknięciem. Z butelki wypompowywany jest tlen, a wpompowywany azot, dzięki któremu wino nie psuje się i nie utlenia (azot pełni tu podobną funkcję jak argon w Coravinie). Specjalne sitko sprawia zaś, że do kieliszka nie dostanie się ewentualny osad. Enomatic ma postać gabloty, w której przechowywane są wina (ilość butelek może być dowolna, podobnie jak konstrukcja ma wiele wariantów). W typowej gablocie zza szklanej przegrody wystają metalowe rurki, a ponad każdą butelką na wyświetlaczu pojawia się cena porcji – ile zapłacimy za 25 ml (łyk degustacyjny), za 75 ml i 125 ml wina. Aby korzystać z urządzenia, trzeba mieć kartę chipową (własna, do wielokrotnego ładowania, można ją kupić bezpośrednio w barze zaopatrzonym w ten system) działającą w systemie pre-paid. Najpierw płacimy i ładujemy kartę, potem należy włożyć ją w otwór podobny do tego w bankomacie, podstawić kieliszek pod wybraną rurkę i nacisnąć przycisk określający wielkość porcji. Dokładnie odmierzona ilość płynu wypłynie z dystrybutora. Możemy na przykład przeprowadzić degustację porównawczą Shiraza, umieszczając pięć butelek z różnych rejonów świata w gablocie (czy to nie świetna zabawa?). Enomatic dobrze sprawdza się w wine barach serwujących wina na kieliszki (wreszcie możemy napić się wysokiej jakości wina bez konieczności wydawania majątku na całą butelkę).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s