Wino a zdrowie, część II

red-wine-2409301_1920

foto: Pixabay

W poprzedniej części „Wino a zdrowie” przedstawiłam informacje o biodostępności polifenoli zawartych w czerwonym winie, a także o ich wiązaniu z różnymi biologicznie czynnymi białkami występującymi w organizmie. W tym wpisie skupimy się natomiast na ewentualnej roli związków flawonoidowych zawartych w czerwonym winie w prewencji konkretnych schorzeń.

Liczne badania wskazują, że picie umiarkowanych ilości czerwonego wina przez osoby starsze zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych. Na taki efekt ma wpływ wiele czynników, flawonoidy poprawiają właściwości śródbłonka naczyń krwionośnych, prawdopodobnie obniżają absorpcję LDL, zapobiegają agregacji płytek, obniżają ciśnienie krwi. Niemniej jednak, w co najmniej dwóch niezależnych badaniach wskazano brak zależności między spożywaniem wina a poziomem LDL, HDL czy cholesterolu całkowitego.

vine-1537315_1920

foto: Pixabay

Wiemy, że jedną z możliwych przyczyn miażdżycy jest występowanie przewlekłego stanu zapalnego. Chociaż mechanizmy odpowiedzialne za przeciwzapalne właściwości flawonoidów nie zostały do końca wyjaśnione podejrzewa się, że związki te mają wpływ na przemiany kwasu arachidonowego i hamują syntezę niektórych eikozanoidów. Niektóre z flawonoidów rzeczywiście potrafią blokować zarówno cyklooksygenazę, jak i 5-lipooksygenazę. Jedne z najnowszych badań wskazują na możliwość wpływu związków flawonoidowych na poziom tlenku azotu, co prawdopodobnie stanowi jeden z mechanizmów odpowiedzialnych za hamowanie agregacji płytek (flawonoidy zmieniają ponadto właściwości błon komórkowych, działają bezpośrednio na receptory komórkowe oraz enzymy i białka sygnałowe).

eat-805942_1920

foto: Pixabay

W literaturze naukowej opisano już wiele prawdopodobnych antykancerogennych mechanizmów działania związków flawonoidowych. Antocyjany mogą na przykład wpływać zarówno na białka, jak i bezpośrednio na enzymy związane z hamowaniem procesu karcynogenezy. Udowodniono chociażby, że niektóre flawonoidy modulują receptor dla płytkopochodnego czynnika wzrostu. Metaanalizy i badania (głównie in vitro) wskazują na działanie prewencyjne spożywania umiarkowanych ilości wina w przypadku m.in. nowotworów jelita grubego, raka nerki, raka płuc, raka kolczystokomórkowego jamy ustnej oraz nowotworów prostaty.

wine-504494_1920

foto: Pixabay

W poprzedniej części pisałam o wpływie polifenoli na aktywność enzymów (w tym również trawiennych) i związanym z tym prawdopodobnym działaniu prewencyjnym omawianych związków w otyłości. Niektóre dimery, trimery i tetramery procyjanidyn pochodzące z czerwonego wina obniżają absorpcję cholesterolu i kwasów żółciowych w adipocytach. Flawonoidy mogą wpływać bezpośrednio na lipazy i tym samym regulować katabolizm tłuszczów. Polifenole zawarte w diecie mogą ponadto regulować działanie kinazy aktywowanej 5’AMP (AMPK). To z kolei prowadzi do zahamowania glukoneogenezy w wątrobie, stymuluje transport glukozy do mięśni i komórek tkanki tłuszczowej, powoduje obniżenie poziomu glukozy we krwi oraz lipidów w wątrobie oraz zwiększa wrażliwość tkanek na insulinę.

Opisywany wyżej mechanizm aktywacji AMPK jest również przykładem potencjalnego korzystnego oddziaływania polifenoli zawartych w czerwonym winie u chorych cierpiących na cukrzycę. W badaniach in vitro udowodniono ponadto, że związki flawonoidowe są silnymi inhibitorami α-amylazy i α-glukozydazy, czyli enzymów kluczowych dla metabolizmu węglowodanów. Zaobserwowano także zahamowanie wchłaniania glukozy w jelitach poprzez inhibicję SGLT1 przez flawonoidy (SGLT1 to sodozależny białkowy transporter glukozy; tego typu transportery znajdują się głównie w jelicie).

 

wine-1585337_1920

foto: Pixabay

Coraz więcej badań wskazuje na to, że związki flawonoidowe poprawiają funkcje poznawcze, jak również wykazują działanie neuroprotekcyjne, co ma ogromne znaczenie w prewencji choroby Parkinsona czy choroby Alzheimera. Mechanizm tego typu działań próbowano zidentyfikować używając specjalnie wyhodowanych komórek mysiego hipokampu, pochodzących z linii HT-22 oraz neuronów korowych. Zaobserwowano, że możliwe są trzy rodzaje działań neuroprotekcyjnych flawonoidów – mogą zwiększać poziom wewnątrzkomórkowego glutationu, obniżać bezpośrednio ilość reaktywnych form tlenu oraz zapobiegać napływowi jonów wapnia do komórki. Niestety powyższe badania przeprowadzono korzystając z wolnych form flawonoidów (a te w organizmie ulegają metabolizmowi). Chociaż zaobserwowano, że niektóre związki flawonoidowe i ich metabolity są w stanie pokonać barierę krew-mózg to większość tego typu substancji ulega glukuronidacji i nie jest w stanie przenikać do mózgu. Co więcej, eksperymenty te dotyczyły „czystych” związków flawonoidowych, a nie wina. Badania próbujące ustalić związek umiarkowanej konsumpcji (3-4 kieliszki/dzień) czerwonego wina z poprawą funkcji poznawczych przeprowadzono na grupie ochotników w Holandii. Wyniki nie są jednak jednoznaczne. Niektórzy badacze są zdania, że hipotezy o działaniu antyoksydacyjnym flawonoidów może dowodzić utrzymywanie się tych właściwości w przypadku konsumpcji wina bezalkoholowego.

laboratory-2815642_1920

foto: Pixabay

Flawonoidy zawarte w czerwonym winie wykazują szerokie działanie prewencyjne, w szczególności w odniesieniu do chorób sercowo-naczyniowych, niektórych nowotworów, otyłości, cukrzycy oraz chorób neurodegeneracyjnych. Niedostateczna ilość badań in vivo powoduje jednak, że nie możemy jasno opowiedzieć się za wyraźnym prozdrowotnym wpływem wina na organizm ludzki. Ilość zmiennych, które musimy brać pod uwagę analizując działanie związków flawonoidowych obecnych w winie na poszczególne tkanki i organy, powoduje, że powinniśmy wszelkie informacje dotyczące właściwości prozdrowotnych wina traktować z odpowiednim dystansem. Warto się także zastanowić nad ewentualnymi skutkami kumulacji w tkankach i komórkach substancji zawartych w czerwonym winie w przypadku przewlekłej konsumpcji. To kolejny obszar badań, w którym nadal istnieje wiele znaków zapytania.

A może zamiast szukać pretekstów należy delektować się kieliszkiem dobrego wina, bez dorabiania do tego ideologii? Wszak od dawna wiemy, że wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną. Na zdrowie!

caps-977500_1920

foto: Pixabay

Więcej informacji znajdziecie tu:

  1. Fernandes, I. et al. Wine Flavonoids in Health and Disease Prevention. Molecules 2017, 22, 292; doi:10.3390/molecules22020292.
  2. German, J.B.; Walzem, R.L. The health benefits of wine. Annu Rev. Nutr. 2000, 20, 561-593 [PubMed].
  3. Ruf, J.C. Overview of epidemiological studiem on wine, health and mortality. Drugs Exp. Clin. Res. 2003, 29, 173-179 [PubMed].
  4. Apostolidou, C. et al. Cardiovascular risk and benefits from antioxidant dietary intervention with red wine in asymptomatic hypercholesterolemics. Clin Nutr ESPEN. 2015, 10(6):e224-e233. doi: 10.1016/j.clnesp.2015.08.001. Epub 2015 Nov 14 [PubMed].
  5. Sparwel, J. et al. Differential effects of red and white wines on inhibition of the platelet-derived growth factor receptor: impact of the mash fermentation. Cardiovasc Res. 2009, 81(4):758-70. doi: 10.1093/cvr/cvn340. Epub 2008 Dec 11 [PubMed].
  6. Magier Z., Jarzyna R. Rola transporterów glukozy w regulacji metabolizmu człowieka. Postępy Biochemii 2013, 59(1), 70-82.
  7. Pikuła M i wsp. Komórki macierzyste i czynniki wzrostu w gojeniu ran. Postępy Hig. Med. Dośw., 2015, 69, 874-885.