Wino w malarstwie

Wino, medycyna, literatura, kinematografia i sztuka to tylko niektóre z moich pasji. O związkach literatury i dobieraniu wina do lektur piszę od czasu, gdy pojawiła się Seria z winnicą wydawnictwa Książkowe Klimaty na blogu Buk nocą (o książkach piszę tam już ponad cztery lata). O kinie, dokumentach związanych z winiarstwem, a także ciekawych filmach fabularnych z winem w tle mogliście przeczytać na Projekt Winnica we wcześniejszych wpisach. Związki medycyny i farmacji z winem przedstawiłam z kolei we wpisach: Wino a zdrowie część I i II oraz Historia farmacji i wino. Dziś chciałam zaprezentować wam moje ulubione obrazy, w których pojawiają się butelki, kieliszki, karafki oraz oczywiście napój ukochany przez winopijców.

Bachus, Caravaggio, lata 90. XVI w., 94 x 85 cm

15672679_1299352630088141_8816522796457252142_n

foto: Wikipedia

Dionizos vel Bachus bóg płodności, dzikiej natury, winnej latorośli i wina. To właśnie jemu zawdzięczamy odkrycie soku z winorośli. Narodził się z romansu Boga Zeusa ze śmiertelniczką – Semele, córką Kadmosa (twórcy alfabetu fenickiego). Oczywiście nie dane mu było szczęśliwe dzieciństwo. Zazdrosna żona Zeusa, Hera, dowiedziawszy się o niewierności męża płonąc ze złości przybrała ludzką postać i namówiła matkę Dionizosa, by ta zakwestionowała boskość Zeusa i zażądała stosownych dowodów. Zeus uległ namowom kochanki i pojawił się przed nią w swej prawdziwej postaci – ciskając pioruny. Kobieta zginęła na miejscu, Dionizosa uratował zaś ojciec. Umieścił sześciomiesięczny płód w swoim udzie. Gdy młody Bachus przyszedł na świat, Zeus oddał go pod opiekę nimf deszczu, na górze Nysa. Mściwa Hera nie zapomniała jednak o pięknym młodzieńcu, zesłała na niego obłęd. Z szaleństwa wyleczyła Dionizosa jego babka, matka bogów, Rea. Spójrzcie na obraz Caravaggia – Bachus, powstały w 1596 roku. Choć to jeden z pierwszych obrazów mistrza widać wyraźnie uwielbienie dla światłocienia i kontrastów. Technika przedstawiania silnych kontrastów tonalnych nazywana jest chiaroscuro. Stosował ją między innymi Masaccio, a później także Leonardo da Vinci i Rafael. Jednak wyjątkowo głębokie kontrasty mrocznych cieni i bardzo jasnego światła możemy odnaleźć w obrazach Caravaggia, a jego następców, korzystających obficie ze światłocienia na wzór swojego mistrza, zaczęto nazywać caravaggionistami. Na omawianym obrazie rozkoszne upojenie młodego boga wina przeciwstawione jest zgniliźnie owoców granatu, widać również robaczywe, zepsute jabłko. Młodość kontra starość. Światło versus mrok. Dobro kontra zło. Życie, a na drugim biegunie śmierć. Barokowi malarze lubowali się w takich fundamentalnych przeciwieństwach. Obraz znajduje się w Galerii Uffizi, we Florencji.

Bar w Folies-Bergère, Edouard Manet, 1882, 97 x 130 cm

Edouard_Manet_004

foto: Wikipedia

Bar w Folies-Bergère to ostatnie wielkie arcydzieło Maneta. Po raz kolejny mistrz udowadnia, że posiada niezwykłą umiejętność zamrażania na płótnie krótkiej, ulotnej chwili. Unieruchomił czas, ale także odrealnił przestrzeń. Spójrzcie na postać barmanki, smutną, zmęczoną kobietę, jednak pełną godności, mającą świadomość, że jest wyzyskiwana. Prawdopodobnie czuje się takim samym towarem jak wino na kontuarze i owoce na paterze. W lewym górnym rogu obrazu, ponad blaskiem elektrycznych lamp dostrzegamy odbite w lustrze zielone pantofelki akrobatki wykonującej sztuczki na trapezie. Wszystkie elementy poza barmanką i kontuarem widz ogląda zniekształcone, poprzez ich lustrzane odbicie. Widzimy między innymi przyjaciółki Maneta – Mery Laurent i Jeanne Demarsy. Jedna rzecz od razu powinna zwrócić naszą uwagę – brak wizerunku klienta, który na lustrzanym odbiciu sceny rozmawia z barmanką. To nie jest błąd autora czy nieznajomość zasad perspektywy, to my – widzowie zajęliśmy jego miejsce.

Śniadanie wioślarzy, Auguste Renoir, 1881, 130 x 175 cm

800px-Pierre-Auguste_Renoir_-_Le_Déjeuner_des_canotiers

foto: Wikipedia

Auguste Renoir często tematem swoich prac czynił przyjaciół i kochanki. Bardzo interesowali go ludzie. Przy czym nie zawsze to, co zobaczył i mu się podobało, znajdowało się później na obrazie. Chodziło bardziej o odtworzenie pewnego wrażenia, odczuć zmysłowych, blasku chwili, uczucia zadowolenia. Śniadanie wioślarzy to portret przyjaciół artysty na tarasie restauracji Fournasie, znajdującej się w wiosce Chatou. To był znakomity punkt wypadowy dla żeglujących po Sekwanie. Widzimy, jak grupa przyjaciół oddaje się urokowi dnia wolnego od pracy, panuje nastrój odprężenia, wino w kieliszkach, owoce na stole, niezobowiązujące konwersacje, piękna, słoneczna pogoda, po prostu leniwe letnie popołudnie zaklęte w płótnie Renoira.

Nocna kawiarnia, Vincent van Gogh, 1888, 72,4 x 92,1 cm

Vincent_Willem_van_Gogh_076

foto: Wikipedia

W 1888 roku van Gogh wprowadził się do pokoju przy Café de la Gare w Arles, gdzie mieszkał przez kilka miesięcy. W liście do brata napisał: „Dziś wieczorem, przy oświetleniu gazowym chyba zacznę malować wnętrze kawiarni, przy której mam pokój. Nazywa się to tutaj café de nuit i są otwarte całą noc. Schronienie mogą tu znaleźć ciemne typy, jeśli nie mają pieniędzy na nocleg albo są zbyt pijani, żeby ktoś ich przygarnął.” Malując ten obraz artysta wykorzystał technikę impastu. Jest ona niezwykle ekspresyjna, pozwala tworzyć szorstkie, grube powierzchnie, często twórcy zamiast pędzli dla lepszego efektu używają do nakładania farb noży (van Gogh wyciskał farby bezpośredni z tubki na płótno). Chociaż impast był używany przez Velázqueza, Rembrandta, Rubensa i Goyę to van Gogh był pierwszym, który stosował go na tak dużą skalę, nakładał farbę grubymi warstwami, by wyrazić wzburzenie i targające nim emocje. Ta technika w XIX wieku uznawana była za wulgarną, jej użycie utożsamiano z brakiem zdolności panowania nad środkami wyrazu i niechlujstwem. Dzięki zastosowaniu impastu widzimy ciemnoczerwone ściany kawiarni kontrastujące z żółtą podłogą i oświetleniem oraz z zielonym sufitem i suknem stołu bilardowego. Czterech mężczyzn i jedna kobieta siedzą przy stolikach, natomiast przy stole bilardowym van Gogh umieścił Josepha Ginoux, właściciela kawiarni. Obraz ten był bowiem formą zapłaty za wynajęcie pokoju.

Romantic Evening, Brent Heighton, 44 x 32 cm

Brent Heighton zajmuje się malarstwem od ponad trzydziestu lat, w poszukiwaniu inspiracji podróżował – do Francji, Holandii, Belgii, Grecji, zawsze w towarzystwie swoich pędzli i farb. Zimy spędza zwykle w swoim domu w Meksyku. Krótko pracował w branży reklamowej, ale konieczność przestrzegania ustalonych terminów i sztywnych reguł osłabiała jego kreatywność. Niemniej jednak dodatkowe zajęcie w agencji reklamowej pozwoliło mu na sfinansowanie studiów malarskich. Dziś maluje, prowadzi warsztaty, uczestniczy w licznych wystawach w Stanach Zjednoczonych. Romantic Evening to moja ulubiona kompozycja Brenta Heightona. Obraz przedstawia scenę spotkania dwojga kochanków w paryskiej kawiarni. Nieśpiesznie sączą czerwone wino, obserwują świat zewnętrzny przez witrynę kawiarni w oczekiwaniu na zamówiony posiłek. Możemy ich podglądać i domyślać się, o czym rozmawiają „siadając” na miejscu klienta, który właśnie pije kawę i zaraz zacznie przeglądać menu.

 

Więcej informacji znajdziecie tu:

  1. Hodge S., Krótka historia sztuki, Alma Press, Warszawa 2018, 205 i 213.
  2. Beckett W., Historia malarstwa. Wędrówki po Historii sztuki Zachodu, Arkady, Warszawa 1995, 177 i 288 oraz 298.